biala-wilczyca blog

Archiwum dla: Maj, 2004

Vengerberg- nasz dom

przez , 20.maj.2004, w Bez kategorii

twierdza.jpg
# „Ładny domek” – powiedział swobodnie Groszek do swej czarodziejki…
~~~Dziękuję, mój miły.Posprzątasz?

Rycerz na te słowa zrobił zdziwioną lekko minkę i głosno wypuścił powietrze z płuc…

2 komentarze więcej...

Zemsta

przez , 20.maj.2004, w Bez kategorii

Kiedy na niebie pojawia się władca nocy- Księżyc
wraz z rozsypaną galerią gwiazd
a ciemna noc otula zmęczoną ziemię
zastanawiam się ile jeszcze dni
ile jeszcze nocy minie nim nadejdzie koniec wszystkiego …

A wtedy słodka ma zemsta dosięgnie każdego
i zginą moi wrogowie…
ziemia zadrży pod moimi stopami , zapłonie ogień….

I płakać będą ci którzy płacz mój powodowali
I żałować będą ci którzy cierpienie zadawali
Będą uciekać będą goniący by zabić,
Lecz zimna stal, jak i moja zemsta dosięgnie ich…

Nastanie noc ciemna i nieprzespana,
Zmęczona siądę na kamieniu i liczyć będę siwe włosy…
Naostrzę miecz, poczekam na przyjaciela,
O mnie przytuli, zrozumie, więc…
… więc śpij spokojnie przyjacielu
Bo sprawiedliwości stanie się zadość

Lecz strzeż się ty co zabijasz:
Mnie,
Marzenia,
Przyszłość,
Miłość,
Wspomnienie…

Ciebie -zabójco, ciebie pierwszego dosięgnie ma pomsta…

Gothia

Zostaw komentarz więcej...

Troy

przez , 17.maj.2004, w Bez kategorii

troy.jpg
Czekałam, czekałam i się doczekałam…

Film ok, niczego mu szczególnego zarzucić nie można, z przyjemnością obejrzałam ów obraz,ale niestety brak mi było wartkiej akcji,pewne rzeczy mil mnie zaskoczyły – jak łodzie Greków ( nie szkodzi iż w końcowym efekcie klonowane)czy kule ognia.

Mam żal npo mało błyskotliwego Odyseusza- ale niech będzie, że owego konia w mgnieniu oka wymyślił,ale to iż narracja wyszła od tego aktora – miło mi było słuchać- dzwięk jego głosu pieścił mi ucho.


Na Achillesa twarz patrzeć nie mogłam, na snujacego się Parysa też, ale gdyby nie wcześniejsza znajomość (jako Legolasa)nie miałabym pewnych skojarzeń podczas sceny śmierci Achillesa.

Cóż z czasem film ten będzie u mnie gościł w kolekcji filmów, dziś narazie jestem usatysfakcjonowna, szczególnie iż pierwotnie we fragmentach Illiadę, Odyseję i fragm Eneidy czytałam w liceum po łacinie a przez polskie tłumaczenia nie przebrnęłam.Nie żałuję.

Zostaw komentarz więcej...

Horror komediowy, czyli Van Helsing

przez , 13.maj.2004, w Bez kategorii

g-49.jpg
Byłam, widziałam i ze śmiechu za brzuch się czasami trzymałam.
Poszłam i za ciężko zarobione pieniądze obejrzałam parodię dobrego horroru.
Film przeciętny, nie oczarował mnie zupełnie, ale przynajmniej ubawiłam ię parząc na postać aktora, na którego zwróciłam uwagę w innym filmie –> Davida Wenhama.
Lubiłam i lubię jego kreację Faramira, ale to co teraz zobaczyłam w jego wydaniu, to rozpaczliwa rola, bez humoru, polotu i ikry.
g-40.jpg
Oj, tarciłeś Framirze w moich oczach, straciłeś…

Gdzie twój głęboki, męski głos Mr.Wenham? Gdzie?
Rozpacz ma sięgneła bruku.

Jutro czas iść na „Troję”- rezerwacja grzecznie na mnie czeka.
Niech „Troy” mnie uskrzydli.
Czy moje nadzieje spełni-zobaczę już 25,5 godz.Zegar tyka, czas płynie…

3 komentarze więcej...

szukając Troi

przez , 11.maj.2004, w Bez kategorii

sundayherald030921.jpg
Szukając fotek z filmu „Troy” nakryłam taka stronkę O. Bolooma
O.Bloom-fotos

1 komentarz więcej...

Rodzinne zdjęcie – cd

przez , 10.maj.2004, w Bez kategorii

No i znow klapa,bo: pogoda do bani, a ludzi mało.
Fotograf i tym razem na drabinie,z parasolem od deszczu ale za to z dwoma aparatami.

Kiedy trzecia odsłona?

Zostaw komentarz więcej...

„Rodzinne” foto

przez , 07.maj.2004, w Bez kategorii

Wczoraj miałam przyjemnośc uczestniczyć w robieniu pra-rodzinnego zdzjecia w moim zakładzie pracy- w instytucie.
Impeza poniekąd wesoła, ale niezbyt udana, bowiem już na poniedziałek zapowiedziano powtórkę.
Kto zawinił?
Nas- czyli pracownków było zbyt mało, ale i fotograf wykonał w pełni profesjonalna parodię „Jak należy wykonywać zdjęcia zbiorowe”
A oto jego przepis:
1.spedzić tłum ludzki w samo południe na schody wiodące do głównego budynku
2.pogadać do tłumu o swoich zamierzeniach
3.wejść na wysoką drabinę, osłonić się parasolem i balansując wykonać dwa ujęcia
4. najwazniejsze zabrać się do tego posiadając w dłoni dobry aparat fotograficzny( ale dlaczego ów nie był z teleobiektywem szerokokatnym? )

W poniedziałek opisze jak było za drugim razem- nie sądzę by było genialnie, wszak już dużo wcześniej powstało stwierdzenie „Do trzech razy sztuka”

1 komentarz więcej...