biala-wilczyca blog

Archiwum dla: Marzec, 2005

Przesłanie Pana Cogito

przez , 29.mar.2005, w Bez kategorii

Idź dokąd poszli tamci co ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
Bądź wierny Idź

autor – Zbigniew Herbert

1 komentarz więcej...

Jejku jej! ale,jajo!

przez , 29.mar.2005, w Bez kategorii

Ja nie mam plastycznych zdolności więc na święta zmiast coś stworzyć dla Triss podarowałam jej hiacynta.
W ramach tzw rewanżu dostałam dwie wydmuszki- będace ozdobą mego pokoju na święta. Jedna nie umywa się do drugiej mimo iż obie zatracają o LOTR.

Ta ładniejsza, bardziej skomplikowana , zrobiona techniką serwetkową, trafiła mnie prosto w serce, bowiem elementy zdobiące jako są bliskie memu sercu od dość dawna.
Triss wykorzystała swą wiedzę o mnie i mnie uraczyła.

Obiecuję iż jak tylko aparat cyfrowy znajdzie sie w mych rękach fotka zostanie umieszczona w tym miejscu.

2 komentarze więcej...

Wizja

przez , 16.mar.2005, w Bez kategorii

110026_disp512.jpg

Płatki śniegu tańczyły w powietrzu,
Biały puch legł u jego stóp, kiedy opuszczał aksamitny cień drzew.
Kulał.

Szybkim spojrzeniem omiótł przestrzeń przed sobą.
Iskrzący śnieg zakuł w oczy, bólem wkręcił się w głąb czaszki.
Oślepił.

Chwila męki, niepewności, pierwszy niepewny krok,
W głęboki śnieg , właściwie zbyt głęboki jak dla niego.
Ugrzązł.

Zaczerpnął powietrza i zmusił się by zrobić kolejny krok.
Czerwona wstęga zaczęła zdradzać szlak jego wędrówki.
Krew.

Ranny, za wszelka cenę musiał dotrzeć do swoich,
Razem poradzą sobie i będzie bezpieczny.
Przeżyje.

Sowa zbudzona z dziennego snu zatoczyła bezdźwięczny nad nim krąg.
On ziewnął, mozolnie zaczął przeć przed siebie.
Potknął się.

Padł, wstał, potrząsnął głową, zrzucił śnieg.
Czerwona plama w śniegu mówi wszystko za siebie.
Dramat.

Wychodzę białe płatki wirują jak rój pszczół,
Równina skrzy się przede mną nieskazitelną bielą.
Patrzę.

Czarna granica lasu ciągnie się łukiem po horyzont.
Jakiś samotny punkt tkwi w bieli jak cierń.
Myślę.

Otulona szczelnie w ciepły płaszcz robię krok w białą kipiel.
Tchnięta przeczuciem brnę przed siebie mimo zimna.
Zapadam się.
Zbliżam się do nierozpoznawalnej jeszcze plamy w śniegu.
Jeszcze chwila, jeszcze moment i już wiem.
Biegnę.
Brakuje mi powietrza, jestem na skraju wyczerpania,
Zasapana, czerwona na twarzy padam na kolana tuż obok niego.
Krzyk.

W myślach powtarzam słowa otuchy- zawsze może być gorzej.
Mówię : jestem, nie poddawaj się, potrafisz, walcz.
Podwójny dramat.

Dochodzę, dowlekam, przynoszę na rękach do domu.
Ciepło, spokój, bandaże, opieka, kojący szept.
Jestem z nim.

Ogień na kominku a za oknem skrzy się śnieg.
Ufność, ciepłe spojrzenia. Wyrosła pewność.
Będziemy razem.

1 komentarz więcej...

Samotnik

przez , 15.mar.2005, w Bez kategorii

howling-wolf.jpg
Zmęczony wilk zatrzymał się
I złożył hołd Stwórcy Swiata
Przepiękną pieśnią
Podziękował za wszystko co ma
I wyruszył dalej
W pogoni za przeznaczeniem…


autor – Gothia

1 komentarz więcej...

Don’t you forget about me

przez , 15.mar.2005, w Bez kategorii

Don’t you forget about me, don’t you forget about me.
We were soft and young, in a world of innocence.
Don’t you forget about me, don’t you forget all of our dreams.
Now you’ve gone away, only emptiness remains.
1 komentarz więcej...