biala-wilczyca blog

Archiwum dla: Styczeń, 2007

Alatriste w domowym zaciszu

przez , 21.sty.2007, w Bez kategorii

Alatriste2.jpg

Zdobyłam film,napisy są obejrzałam i chyba nic nie zyskałam poza tym iż zapoznałam z nowym wcieleniem Viggo Mortensena.
Cóż z tego iż przeczytałam książkę z serii przygod o tytułowym bohaterze, jak oglądając film nie umiałam tego znaleźć w filmie, a obejrzałam go tylko z lojalności dla aktora i dlatego oglądałam go wspólnie z koleżanką.

Jedyne co potrafię docenić, to kawał dobrej roboty w wydaniu Hiszpanow, ktorzy niemało kasy włożyli w film: piękne wnętrza pałaców, stroje z epoki (pocz.XVII w)i dość spektakularne bitwy.

1 komentarz więcej...

Droga do zimy , czyli …

przez , 15.sty.2007, w Bez kategorii

photo16.jpg
autor -Szklanytygrys(2006)

Czy napewno mamy styczeń?

Kilka lub kilkanaście stopni na plusie za oknem zadaje kłam kalendarzowi.
Od dwóch ni za oknem hula wiatr, świszcze w rozszelnieniach okien i wydmuchuje kurz z kratek wentylacyjnych.
Szok!
Gdyby nie choinka migająca światekami i kalendarz na ścianie można by pomyśleć o później jesieni albo wiosennej uwerturze, bo pąki nabrzmiały na drzewach a w ogródku kwietną bratki.

Chyba tylko dzięki fotkom poznanego fotografika i atrysty mogę znów zobaczyc jak wyglądać powinien styczeń.
Znowu chcę zostawiać ślady na śniegu, ślad , że byłam i szłam i …

Dzięki za galerię Szklany Tygrysie.

PS
Piszę bo nie mogę spać z powodu zęba mądrości, który właśnie stwierdził iż uprzykrzy mi życie swoim pojawieniem się prawdopodobnie w płowie mojego życia

Zostaw komentarz więcej...

The Prestige

przez , 07.sty.2007, w Bez kategorii

Polecam :

dwaxt4.jpg
”Prestiż”- film o dwuznacznym tytule nie jest tylko opowieścią o pięknie świecie iluzji i magii, ukazuje tragiczną historię życia dwóch londyńskich, młodych iluzjonistów Roberta Angiera (Hugh Jackman) i Alfreda Bordena (Christian Bale), którzy niemal od samego początku swojej znajomości rywalizują ze sobą. Początkowo to co było przyjacielską rywalizacją, po śmierci scenicznej asystentki i miłości Angiera, zamienia się w zaciętą walkę bez pardonu.
Intensywna rywalizacja ze sobą, pooglądanie się w pracy przeradza się w bitwę o zdobycia większej widowni, większej sławy, w walkę pełniej oszustw, zazdrości i obsesji znalezienia się na szczycie. Obaj iluzjoniści prześcigają się nie tylko w sztuce magicznej ale także dokuczeniu i unieszkodliwieniu konkurencji, nie zważając na niebezpieczeństwo na kalectwo psychiczne, fizyczne czy śmiertelne konsekwencje.
Ze zgrozą obserwujemy jak dwaj przyjaciele stają się zajadłymi , zgorzkniałymi przeciwnikami robiącymi wszystko by zniszczyć konkurencję nie bacząc na nic i niczego nie szanując …

*prestiż -sociolog.-poważanie, szacunek innych osób do danej osoby
*prestiż – z franc.urok, czary

2 komentarze więcej...

Filmy 2007

przez , 02.sty.2007, w Bez kategorii

Ktoś mi się wpisał na bloga,zajrzałam i oniemiałam z wrażenia.
Kiedyś Koleżanka pożyczyła mi książkę pod tytułem „Prestiż” i dovczekała sie ona wreszcie adaptacji.Odkopałam wreszcie w swojej pamięci o co w niej chocdziło.Jest to opowieść o dwóch magikach i ich intensywnej rywalizacji prowadzącej do nieustannej bitwy o przewagę -pełnej obsesji, oszustw, zazdrości wraz z jej niebezpiecznymi oraz śmiertelnymi konsekwencjami.
Podejrzałam zwiastun „Prestiż” i wiem iż prawdopodobnie obejrzę ten film, bo nie dość iż gra w nim Christian Bale i Hugh Jackman to jescze muzyka jakoś popadła mi w ucho.

W tym samym casie pojawi się inny film z
Hugh Jackmanem „Źródło” Proponuję zwiastun „Źródło”
i tu musiałam już poczytac o czym on jest, i zapowiada się interesująco i wiem też iż mam już zapewnioną osobę do towarzysstwa na obu seansach.
To dobrze, może filmy mnie jakoś zrelaksują, bo ostatnio już dawno nic rozsądnego nie oglądałam w kinie.

DZIĘKI ZA WPIS Glóredhel
1 komentarz więcej...

Nowy Rok 2007 a rozliczenie minionego.

przez , 01.sty.2007, w Bez kategorii

No i stało się.Rok 2006 przeszedł do historii i mu chwała, bo nie był to rok najlepszy dla mnie.

Już nie mówię iż robi się ze mnie stara baba ( bo to też prawda),ale z roku na rok spadają na mnie coraz dziwniejsze i niemiłe obowiązki.
Czasmi mam dni iż poszłabm gdzieś w diabły, by nikt niczego ode mnie nie chciał i zostawionomnie w świętym spokoju(mogło to by być odosobnione miejsce w górach albo jakaś leśniczówka).
Marzy mi się cały czas jedna rzecz a tak wogóle cała chmara zachcianek, cały czas wisi nade mną, jak rój upartych muszek, które gryząc, nie dają o sobie żadną miarą zapomnieć.

Cały czas mam nadzieję iż wreszcie ktoś mnie doceni i wyłowi pośród śmiertelnego tłumu i znajdę swoją przystań,gdzie w spokoju przetrwam najgorsze burze.
W tej przystani mogę pomóc i innym zbłąkanym, ale dopiero wtedy kiedy sama ochłonę i trochę uporządkuje i przewartościuję swoje życie, które narazie wcale nie chce mnie głaskac po głowie.
Czasmi dobrze iż mogę uciec na krótko od tego wszystkiego znikając u jednej z koleżanek albo u siostry, bo myślę iż mogłabym zwariować albo coś głupiego wykonać.
Mam nadzieję tylko iż NOWY ROK 2007 będzie lepszy i wreszcie trafię do przystani, gdzie odnajdę spokój wsparcie i ……(co to,chyba łatwo się domyśleć)

Niech świat kręci się by sprzyjać mojemu marzeniu!

Zostaw komentarz więcej...