biala-wilczyca blog

Archiwum dla: Wrzesień, 2010



The Messenger

przez , 22.wrz.2010, w Bez kategorii

The Messenger

When you feel you’re alone
cut off from this cruel world
your instincts telling you to run.
Listen to your heart
those angels voices
they’ll say to you
never be your guilt.
Back home,
where life leaves us blind
love keeps us kind
it keeps us kind !

When you suffered it all
and your spirit is breaking
you’re growing desperate from the fight.
Remember your love
and you always will be
this melody will always bring
you right. Back home

When life leaves us blind
Love, keeps us kind!
When life leaves us blind
Love keeps us kind!

Teksty z płyty A Thousand Suns -  Linkin Park



Zostaw komentarz więcej...

Kasztany

przez , 19.wrz.2010, w Bez kategorii


Leca z drzewa jak dawniej kasztany
Wprost pod stopy par rozesmianych
Jak rudy leca grad ….

ale najpierw:

 

potem …..

a teraz UWAŻAJ !!!!

Zostaw komentarz więcej...

Moim skromyn zdaniem …

przez , 09.wrz.2010, w Bez kategorii

To tyle co mam  do powiedzenia na temat cyrku na Krakowskim Przedmieściu:


Zostaw komentarz więcej...

Piękna Polska

przez , 08.wrz.2010, w Bez kategorii

Kiedyś pojadę tam …   Zamek w Mosznej

w klimacie Drakuli  :)

 

Historia Zamku w Mosznej

Moszna położona jest na szlaku komunikacyjnym łączącym Prudnik z Krapkowicami. Nazwa wioski pochodzi prawdopodobnie od nazwiska Moschin, rodziny przybyłej do parafii Łącznik w XIV wieku. Jak głosi legenda, Moszna w średniowieczu należała do Zakonu Templariuszy. W roku 1679 właścicielami Mosznej była rodzina von Skall. W 1723 roku po śmierci właścicielki Ursuli Marii von Skall, Moszna przeszła w ręce jej kuzyna nadmarszałka dworu Fryderyka Wielkiego – Georga Wilhelma von Reisewitz. Z tego okresu pochodzi pałac – środkowa część dzisiejszego zamku. W roku 1771 rodzina von Reisewitz straciła Moszną, a majątek został zakupiony na licytacji przez Heinricha Leopolda von Seherr-Thossa – którego rodzina posiadała również na własność zamek i dobra w niedalekiej Dobrej. W 1853 roku Karl Gotthard Seherr-Thoss sprzedał Mosznę Heinrichowi von Erdmannsdorfowi, który zbył ją w 1866 roku Hubertowi von Tiele-Winckler z Miechowic.Jego syn Franz Hubert był pomysłodawcą i budowniczym zamku, wzniesionego po tym, jak w 1896 roku częściowo spłonął barokowy pałac. Dziadek Franza Huberta, Franz Winckler pracował jako górnik w kopalni w Miechowicach. Po śmierci żony i właściciela kopalni ożenił się z bogatą wdową po nim – Marią Aresin. W 1840 roku król pruski nadał mu tytuł szlachecki. Dziedziczką fortuny była jego córka Valeska, która w 1854 roku wyszła za mąż za Huberta von Tiele i to on zakupił w 1866 roku Mosznę. Po małżeństwie używają połączonego nazwiska – Tiele-Winckler. Hubert zmarł w 1893 r. a majątek po nim przypadł, zgodnie z zasadą majoratu, najstarszemu synowi – był nim wspomniany Franz-Hubert. W 1895 wszedł w szeregi arystokracji dzięki tytułowi hrabiowskiemu, nadanemu mu przez cesarza Wilhelma. W rok później, po pożarze, odbudował on i rozbudował swoją siedzibę. W 1904 a później 1911 i 1912 hrabiego odwiedził władca Niemiec, przybywając na polowanie i to dla niego wybudowano, w latach 1911 – 1913 skrzydło zachodnie. Syn Franza-Hubert, Claus-Peter w okresie międzywojennym przehulał część fortuny przodków. Umierając bezdzietny, usynowił swojego kuzyna, którego syn miał dziedziczyć majątek i tytuł hrabiowski. Jego rodzina mieszkała do końca wojny w zamku Moszna uchodząc do Niemiec przed nadchodzącą armią czerwoną. Po wojnie losy zamku układały się różnie – od 1972 roku funkcjonuje jako szpital leczenia nerwic. Moszna – Zamek, zgodnie z fantazją Franza-Huberta, ma 365 pomieszczeń i 99 wież z których słynie. Niespotykana architektura zamku przyciąga rokrocznie rzesze turystów.


http://www.moszna-zamek.pl/galeria.html

2 komentarze więcej...

Uczepiło się …

przez , 02.wrz.2010, w Bez kategorii

1. Kochać cię, to mieć w sercu cierń
i go z bólem czuć co dnia.
Boli mnie każdy krok, każda myśl,
noszę w sobie ją co dnia.
Jak mam z serca wyrwać cię?
To jak przestać żyć i nie wiedzieć co to strach.
Może czas by ten cień, zakwitł w nas
chce ci tyle dać.

Chce byś mnie miał.
Nie może nam się nic już stać…nie jesteś sam.
Nie może nam się nic już stać…już czas,
Dziś otwieram się i chcę byś był…chce byś tu był.
Nie mogę Cię zapomnieć.

2. A noc i zło niech śpi niech drży (aaa)
A ty już chodź już bądź już nic.
Dziś nie boję się, wziąć tego co jest dobre.
Dziś nie boję się bo kochasz mnie ty.

Chce ci tyle dać chce byś mnie miał chce byś mnie miał
Bo kochasz mnie ty.
Nic nie może się stać nie jesteś sam nie jesteś sam.
Chce ci tyle dać chce byś mnie miał chce byś mnie miał.
Nic nie może się stać nie jesteś sam, nie jesteś sam (sam sam sam)

Chce ci tyle dać chce byś mnie miał chce byś mnie miał.
Nic nie może się stać nie jesteś sam, nie jesteś sam.
Chce ci tyle dać chce byś mnie miał chce byś mnie miał.
Nic nie może się stać nie jesteś sam, nie jesteś sam (sam sam sam)

Tamto powyższe się uczepiło

a to poniżej prawdziwe do bólu:


 

Dzisiaj protestuję
Bo mnie nikt tu nie szanuje
Dzisiaj protestuję,
Bo każdy czepia się
Dzisiaj protestuję,
Bo się sama zaniedbuję
Dzisiaj protestuję,
Strzelę sobie prosto w łeb

Samej mi do siebie
Jest okrutnie za daleko
Ciągle mi dystansu
Do samej siebie brak
Burzę się na wszystkich,
Że mnie za nic, kurwa mają
A to mnie od środka
Wpierdala jakiś rak

Ref: Jak siebie przeżyć mam?
Czas nie leczy moich ran!

Śmieję się ze wszystkich
Tylko z siebie wciąż nie mogę
Biję się ze wszystkim
Tylko rzadko kiedy w pierś
Może zawsze będę czuła się
Od siebie gorsza
Moż tak zostanie do usranej śmierci mej

Ref: Jak siebie przeżyć mam?
Czas nie leczy moich ran!
Jak siebie w sobie znieść?
Jak mam pokochać się?

Czasami nawet rację mam
Czasami nawet sama sobie kłaniam się
Ale wystarczy obcy śmiech
I wszystko znowu trafia szlag!

Zostaw komentarz więcej...