biala-wilczyca blog

Archiwum dla: Luty, 2011

Cos się krzaczy

przez , 07.lut.2011, w Bez kategorii

Cos niedobrego  dzieje się z blogiem moim- nie mogę wpisywać notak jakbym chciała, albo coś moderują, albo ja nie mam bladego pojęcia o co biega …

Zostaw komentarz więcej...

Voce Existe Em Mim ..

przez , 07.lut.2011, w Bez kategorii

„Mała rzecz a cieszy” – szczera prawda
(A. Sapkowski)

 

1. The Wandering Kind (Prelude) 2:38
2. Bells of New York City 3:49
3. Galileo (Someone Like You) 3:22
4. L’Ora Dell’Addio 3:27
5. Hidden Away 3:56
6. Au Jardin Des Sans-Pourquoi 3:32
7. Higher Window 4:37
8. If I Walk Away 3:52
9. Love Only Knows 4:43
10. Voce Existe Em Mim 5:06
11. War At Home 4:44
12. London Hymn 1:56
13. Straight to You 4:10

* na czerwono- słuchane do upadłego  ;)


http://www.youtube.com/embed/m9otJPwb7hY


http://www.youtube.com/embed/39TUCMPmVVM


http://www.youtube.com/embed/MnPICiigM5Q


http://www.youtube.com/embed/DpYYJgvgDmo

Zostaw komentarz więcej...

Dla Rudej sówki

przez , 03.lut.2011, w Bez kategorii

„Tak samo”                                                     
Człowiek to taki zwykły człowiek
jak pierwszy człowiek drugi człowiek
Różnimy się jedynie tak bardzo podobnie
i przepadamy jak kamienie w wodę
Ktoś potem nas wyławia ktoś cenny ocenia
ile w nas wody płynie a ile kamienia
                             
Od trzeciorzędu już tak rządujemy
żadni mapy i władzy Wojny i pokoju
Aż do ostatka swoich cech żyjemy
I doświadczeni w cyfrach i wymiarach
figurujemy w kalkulacji świata
 

Bo człowiek to jest zwykły człowiek
jak pierwszy człowiek drugi człowiek
Jeden za drugim Krok za krokiem
Z wyrokiem czasu praw i nocy
                                                 

Tak samo przedtem teraz potem
                                                                                                      (słowa Ewa Lipska) 

Zostaw komentarz więcej...

Proszę pana, nie szukam hipotama …(2)

przez , 02.lut.2011, w Bez kategorii

 VS   

CDN (astąpił)

Wszystko mogę zrozumieć, ale czasem jest tak, że ktoś nie widzi więcej ponad własne odbicie i nie może zrozumieć iż ktoś drugi otarł się o  ten sam problem, a to już samo doprowadza większość ludzi i mnie do chęci uduszenia rozmówcy gołymi rękoma.

Właśnie do tego doszło kilka dni temu, i na serio miałam chęć pójść do przyjaciółki i jak jej powiedziałam „skopać jej prywatny zadek”.
Rozumiem iż nie jest jej łatwo z jej problemem i walczy z sobą przez całe życie, ale wydawało mi się iż wie jak się ma sprawa z moją matką i skąd się bierze 60% moich kłopotów właśnie z moją mamą. Ale tak się nie stało – wiem dla czego ( a przynajmniej tak mi się wydaje)– po prostu własne zmartwienie ( kompleks ) przysłoniły racjonalne myślenie. OK., tak może się przytrafić (znam to z autopsji), człowiek zatraca się w sobie….

     Nie wiem też czy pamięta ona moje słowa z okresu 1998 – 2003/4, kiedy mówiłam iż miara mi się ujednoliciła mam 40 we wszystkim ,ale jeśli to kojarzy powinna skojarzyć iż na ślub Huberta ciuchy kupowałam w „jej sklepie” co dla mnie nie jest powodem do dumy. Może dlatego też mnie to mocnej zjeżyło – to jakby chwilowe nie kojarzenie czy bagatelizowanie ( bo nie wiem jak to inaczej określić) sprawy.
Dlatego chcę tu napisać wyraźnie: DO DIASKA NIE JESTEŚ SAMA , JA TEZ MAM TO Z CZYM TY WALCZYSZ.

Z końcem roku umówiłyśmy się na „ćwiczebne spotkanie”, bo żadna z nas nie mogła się jakoś do tego zmobilizować, a kontynuacji tego spotkania brak ,z wiadomych nam powodów.
Ja chętnie bym to kontynuowała te spotkania, ale bieg wypadków nie sprzyja, więc robię co zaplanowałam* na własny rachunek (mam nadzieje iż z czasem będzie inaczej)

Będąc poniekąd w temacie- Zastanawiam się czy dane mi będzie nauczyć się pływać a jeśli już, to jak gwiazdy na niebie, koleżance nie odpuszczę i będziemy obie łaziły na basen, który mamy 2  przystanki od domów… 

Nota bene :  Jak cos osiagnę więcej na pewnym polu napiszę hymn pochwalny dla Lilith  ;)

* Zaplanowałam dzięki Małgosi P  ( niech spełni się jej za to jej największe marzenie)
 

3 komentarze : więcej...