biala-wilczyca blog

Archiwum dla: Sierpień, 2013

Wykańczalnia

przez , 28.sie.2013, w Bez kategorii

Nie wiem , już nic nie wiem.
Mama moja chyba jest u końca swojej drogi, dlaczego tylko musi przy tym przejść tyle cierpienia, iż kiedy o tym pomyślę mój żołądek dostaje kopa i uginają się pode mną nogi.

Wczoraj, po operacji właśnie wypowiedź lekarza podcięła mi nogi. Dobrze ,że koleżanka  mamy p. Basia była ze mną , bo bym chyba po raz pierwszym w swoim życiu padła na podłogę. Przysięgam mam dość, a z nerwów nawet nie wiem gdzie odkładam klucze i po 2-3 razy się rozglądam wchodząc na ulicę bojąc się iż coś mnie rozjedzie.

Szpitala Banacha mam dość wykańcza mi ukochaną osobę i mnie.  Już nie wiem co lepsze, by żyła w bólu ( niewyobrażalnym przez rany) czy żeby odeszła zostawiając  mnie w czarnej dziurze rozpaczy po jej stracie. Mam dość tego. Za duże koszty psychiczne ………..

Zostaw komentarz więcej...

Coraz więcej wilków w zachodniej Polsce ( Przybywa szczeniąt )

przez , 24.sie.2013, w Bez kategorii

– W ponad 80 proc. watah w zachodniej Polsce, badanych przez Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”, na wiosnę pojawiły się szczenięta – mówi prezes stowarzyszenia, dr Sabina Pierużek-Nowak. Na początku życia młode są nierozłączne i ciągle się uczą.

O obecności miotów przyrodnicy przekonywali się naocznie albo na podstawie świeżych śladów wykorzystania nor.
Wiele młodych zarejestrowano przy pomocy fotopułapek – urządzeń, które reagują na ruch i nagrywają krótkie sekwencje video.

– Wygląda na to, że populacja się rozwija i że większość kompleksów leśnych na terenie Polski zachodniej ma swoje wilcze grupy rodzinne. Oczywiście zagęszczenie populacji jest znacznie mniejsze niż we wschodniej Polsce. Jeśli jednak ok. 86 proc. watah ma szczenięta, jest szansa, że w przyszłym roku w kompleksach leśnych pojawią się kolejne watahy – powiedziała dr Nowak.

Nowe grupy rodzinne powstają najczęściej za sprawą dwulatków, które pod koniec zimy opuszczają dom, czyli terytorium rodziców – i wyruszają w świat. Jeśli takie wilki znajdą partnera i odpowiednie miejsce, czyli obszar leśny niezasiedlony przez inne grupy, zasobny w pokarm i dogodne miejsca do ukrycia się, pozostają tam i ustanawiają własne terytorium, znakując je intensywnie moczem i odchodami – opowiada biolog, która wilki bada od wielu lat. Jeśli wilki zdążą się spotkać jeszcze w czasie rui (która ma swoje apogeum w okolicy walentynek i tuż po), to na przełomie kwietnia i maja urodzi się im potomstwo. Jeśli para spotkała się już po okresie rui, szczeniąt doczeka się dopiero w następnym roku. Dopiero wtedy powstanie prawdziwa wataha.

Czasami rodzinną grupę wspólnie opuszcza rodzeństwo, i po krótszej lub dłuższej wędrówce zwierzęta zakładają sąsiadujące watahy. Że tak faktycznie bywa, potwierdzają badania genetyczne.– Mamy dowody na to, że dwaj bracia są założycielami grup, których terytoria stykają się. Bywają nawet sytuacje, że tak skoligacone watahy odwiedzają swoje terytoria i nie ma między nimi szczególnie dużych spięć – powiedziała szefowa stowarzyszenia „Wilk”.

Zanim wilczki, które urodziły się minionej wiosny, wyruszą w świat – najprawdopodobniej minie ponad rok.
Dr Nowak zauważyła, że szczenięta z tego samego miotu są ze sobą tak mocno związane, zwłaszcza w pierwszych tygodniach od przyjścia na świat są praktycznie nierozłączne.

– Przez pierwsze dwa tygodnie szczenięta wilków siedzą nieprzerwanie z matką w norze.
Przez ten czas tak naprawdę nie znają żadnej innej istoty. Zapach i dotyk rodzeństwa jest dla nich gwarantem bezpieczeństwa.
Później, kiedy już wychodzą z nor i możemy je obserwować, są w ciągłym fizycznym kontakcie, zarówno podczas zabawy – tarzając się, szarpiąc i poszturchując, jak i podczas drzemki – leżąc mocno przytulone, często jeden na drugim. – przyznała dr Nowak.

Czasami jakieś szczenię, bardziej samodzielne i ciekawe świata, zawędruje za daleko i traci kontakt z resztą. – I wtedy wyje, żeby się z braćmi i siostrami skomunikować.
Młode bardzo szybko się takiego wycia uczą. Już trzy-, czterotygodniowe szczenięta komunikują się w ten sposób z dużą swobodą.
Zwykle chodzi o to samo, o komunikat „jestem sam, gdzie jest reszta? Przybywajcie, albo odezwijcie się!” – dodała biolog.

Potrzeba komunikowania się i nawiązywania kontaktu w obrębie całej wilczej rodziny umacnia się z biegiem czasu i wraz ze stopniem socjalizacji młodych. – Kiedy szczenięta wyłażą z nory, coraz częściej spotykają nie tylko matkę i ojca, ale też starsze rodzeństwo, które im przynosi jedzenie. Zaczynają je kojarzyć z przyjemnymi uczuciami sytości i bezpieczeństwem – powiedziała.
Autor: bzato, zbyt; Źródło: PAP

http://tvp.info/informacje/nauka/coraz-wiecej-wilkow-w-zachodniej-polsce/12188360

Zostaw komentarz więcej...