biala-wilczyca blog

Archiwum dla: Styczeń, 2014

Mądra rozmowa w łzach tonie

przez , 05.sty.2014, w Bez kategorii

Do dziś myślałam iż na GG nie da się „normalnie” prawie porozmawiać i czegoś odkryć.

Triss mi pomogła, może to było bodziec, by coś zrobić może nie, ale znów dało mi dużo do myślenia.

Zawsze wiedziałam iż ja inaczej my ślę i inaczej postrzegam rożne rzeczy, inaczej reagują niż inni, Inaczej jest być jedynakiem inaczej mieć rodzeństwo. Inaczej postrzega się dopytywanie a inaczej milczenie, to co dla mnie było częściowym wyznacznikiem taktu ( nie dopytywanie się kogoś w nadziei iż coś powie od siebie więcej) poczytano za brak zainteresowania czy może obojętność dla tych spraw.  Powoli dzięki Ewie i Gosi uczę się słuchać i rozmawiać, ale inni (sparzenie na mnie?) nie chcą / nie mogą tego zobaczyć.Jak ja cholera nie lubię się tłumaczyć, trochę w owej rozmowie GG  powiedziałam ale ja nie umiem, płakałam i pisałam. Może kiedyś dane mi będzie to rozwikłać, pokazać mój tok rozumowania. Może. Rozmowa mądra, niekompletna, bolesna, ale miałam szansę rzucić inne światło na siebie, czy aby to mi się udało???   Naprawdę? ?? Czy ktoś coś odczaruje mój los? Za wiele wody upłynęło – chyba …  Pewne rzeczy są bolącą szrama i ból nie zniknie, ale można przecież ramę podleczyć, warunek jeden lekarz i pacjent muszą tego chcieć i nie mogą buc ślepi i myszą siebie słuchać wzajemnie co z trapi guzik wyjdzie.

Czy ja wygrzebie się z dola, nie wiem …

Mam dość strat na miniony rok, dość bólu przemyśleń złych ..

Jak Mama mawiała : O zły losie – odwróć no się … Ty trzymaj za mnie kciuki

Zostaw komentarz więcej...

Zadzwoń do mnie…

przez , 05.sty.2014, w Bez kategorii

(… może to manifest a może … )

Zadzwoń do mnie…

„Jeśli któregoś dnia poczujesz,
że chce Ci się płakać.
Zadzwoń do mnie…

Nie obiecuję, że Cię rozbawię,
ale mogę płakać razem z Tobą…

Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec,
nie bój się do mnie zadzwonić…
Nie obiecuję, że Cię zatrzymam,
ale mogę pobiec z Tobą…

Jeśli któregoś dnia nie
będziesz chciał nikogo słuchać.
Zadzwoń do mnie.

Obiecuję być wtedy z Tobą
i obiecuję być cicho…

A jeśli któregoś dnia zadzwonisz
i nikt nie odbierze…
Przybiegnij do mnie bardzo szybko.

Mogę Cię wtedy potrzebować..”

Zostaw komentarz więcej...

Łzy

przez , 04.sty.2014, w Bez kategorii

Są takie łzy.
Są takie łzy, o które nie pytamy,
takie, co zasnąć nie pozwolą nocą,
dla których wiele w życiu pokonamy,
choć mają gorycz,
lecz tym nie zaskoczą.

Są łzy, co koją uczucia zranione,
co na policzkach,
jak diamenty błyszczą,
takie, co tulą serca przerażone,
i takie, które każdą miłość zniszczą.

Są łzy, co płyną,
choć usta się śmieją,
gdy serce radosną mocą wypełnione,
i takie, dla których lody topnieją,
takie, co płyną, kiedy ciało płonie.

Są łzy, co czas je pod powieką skrywa,
bo ukryć bólu nie umiały swego,
i chociaż często z oka łza ta spływa,
Ty wtedy płaczesz…
czy wie ktoś dlaczego?……

Zostaw komentarz więcej...

Życzenia

przez , 01.sty.2014, w Bez kategorii

   

Dla podglądaczy tego bloga …

Zostaw komentarz więcej...

Sylwester – nie sylwester

przez , 01.sty.2014, w Bez kategorii

 

 

Są dni, kiedy mówię: dość
Żyję chyba sobie sam na złość
Wciąż gram, śpiewam, jem i śpię
Tak naprawdę jednak nie ma mnie

Wciąż jestem obcy
Zupełnie obcy tu – niby wróg
Wciąż jestem obcy
Wciąż bardziej obcy wam
I sobie sam

Ktoś znów wczoraj mówił mi:
Trzeba przecież kochać coś, by żyć
Mieć gdzieś jakiś własny ląd
Choćby o te dziesięć godzin stąd

To chyba kwintesncja tego co czuję.

 

Idąc tym tropem: Może wg tego co napisałam notke wcześniej – trzeba było pociągnąć za język, tylko bałam się iż zamieni się to w listę żalow z mojej strony do „autorki ksiażki” . Teraz zastanawiam sie czy to było z jest trony świadome wywieszenie płachty na byka i sprawdzanie mojej reakcji, czy też wyszło to mimochodem i słusznie iż nie podniosłam „rzuconej rękawicy ” *, by nie doszło w konsekwencji do przykrej wymiany zdań, z nawiązaniu do korespondencji. Nie chciałam w to mieszać gospodyni Sylwka , bo ani to smaczne ani  właściwe.

* mam na myśli  totalną niewiedzę o nowej pisaninie  a w konsekwencji o wstawianie cytatu z piosenki do jakieś tam napisanej książki „póki co”  do szuflady

Zostaw komentarz więcej...