biala-wilczyca blog

Archiwum dla: Listopad, 2014

Grudzień

przez , 30.lis.2014, w Bez kategorii

Nim się obejrzę nadejdą święta,a póki co przede mną 17 urodziny chrześnicy (Zuzanna), imieniny Szwagra (Andrzej) i jego córy ( Blanka), czyli miesiąc zaczynam balangami – jednym slowm nieustająca balanga. Prezenty na szczęście zakupione lub podarowane, więc luzik.

A skoro grudzień, to trzeba mieszkanko ogarnąc względem świąt- okna umyłam- w ostanią ciepla sobotę, zaslony poprane, zostalo się tylko solidniejsze odkrzenie pokoi ( trzepanie dywanu) i kuchnia i łazienka. No i przyplątało mie się nowe hobby – bombki cekinowe- pożeracze czasu. Fotki wyprodukowanych dziel zagoszczą na blogu- mam nadzieję.

Zostaw komentarz więcej...

Pierwszy miesiąc

przez , 20.lis.2014, w Bez kategorii

Od miesiąca odpowiadam tylko za siebie, w zazasadzie nie musze się oglądać na to co powie ojciec, kiedy mam wrócić do domu, co i kiedy ugotować i kiedy nastawić pranie.  Decyzje są moje i tylko moje- nareszcie. Plus.

Pół życia już za mną (maxi MINUS), a uczę się być wolna , dysponować swoim czasem, hobby, relacjami z ludźmi.

              To iż sama jestem w domu panuje cisza, lub moja muzyka – przyzwyczailam się, ale zmęczenie psychiczne nie puszcza. Co krok się łapię iż czegoś nie pamiętam, że coś gdzieś odłożylam, co kiedyś kupiłam ( szukam bluzki z wiliem, gdzie ją wtrynilam bladego ni emam pojęcia). Zmęczenie i stres cały czas ze mną wygrywają.

         Brakuje mi odpoczynku od codzienności- tzn muszę za wszelką cenę wziąć urlop i opuścić mieszkanie, które też mnie męczy , czasem gdy wejdę , wpadnę na mamy rzeczy rusza fala żalu , płaczu wychodzą rzeczy których się nie zrobiło i nigdy nie zrobi z nią wspólnie ( tort na 70-te urodziny, rozsawi dużą choinkę na święta, ect). Dlatego odpoczynek poza domem mi się marzy i nie samej, bo się zagryzę myślami, tylko w towarzystwie ( nie mowię o książce) towarzystwie kogoś – kogo znam.

Chcę uciec, ale dokąd? Nie, tego nie wiem, najlepiej tam skąd przywiozę wspomnienia dobre , ciepłe, budujące. Nie mogę cały czas wisieć na siostrze, latać do domu spokojnej starości- potrzebuję własnego życia. Odskocznią są ludzie ze stowarzyszenia, ale skoły i ci fajni ludzie dalej to za mało dla mnie. Potrzebuję wlasnego życia i czasami myślę iż na szystko o czym myśle już za późno. Że nie będę miała własnej rodziny …  Oczywiście znajomości i przyjaźnie są , ale to krok za mało bym byla w pełni szczęśliwa, brak mi troski o mnie i o kogoś,  czegoś nieuchwytnego czegosś czego nie zwerbalizuję tutaj.

Potrzebne mi wakacje od samem siebie i ktoś „mój” , bo własny czworonóg nie wchodzi tymczasem w rachubę, choć nie ukrywam psa chcialabym mieć znowu.

Zostaw komentarz więcej...

Zamki i pałace w Polsce – listopad wstęp wolny cz2

przez , 16.lis.2014, w Bez kategorii

Zamek Krolewski + Pałac pod Blachą

Kiedyś byłam – ale skoro wstęp wolny postanowiliśmy zobaczyć go raz jeszcze , znowu w trojosobowym składzie

Oto i nasi bohaterzy :

Po zwiedzaniu Andrzej nabrał ochoty na wino, wiec wpadlam na szalony pomysl- zróbmy wieczór francuski przy winie i desce serów. Jak pomyśleliśmy tak się stało – zakupiwszy 5 gatunów sera, 2 wina, winogrona , gruszki i bagietki przystąpiliśmy do realizacji zachcianki – moje mieszkanie poslużyło za lokal.Za rozsądne pieniądze była wyżerka, socalizacja i kupę śmiechu.

To lubię.

Zostaw komentarz więcej...

Zamki i pałace w Polsce – listopad wstęp wolny cz1

przez , 10.lis.2014, w Bez kategorii

Wilanów

Zapalonowaliśmy i pojechaliśmy we trójkę -cel osiągnęliśmy w Wilanowie – 2godziny zwiedzania. Obiad na Starówce w ulubionej pizzerii. By nie natknąć się na narsz PiSowcow przed 20 daliśmy nogę z Pl.Zamkowego i dogadaliśmy sie by rownież w trójkę w sobotę zajrzeć do Zamku Królewskiego.

 Poki co 2 zdania o obiekcie:

Wilanów (zwany wcześniej Milanowem) stal się własnością króla Jana III Sobieskiego w latach 70-tych XVII w. Początkowo król nakazał zbudować w tym miejscu jedynie skromną podmiejską rezydencję. Z czasem jednak, po sukcesach odniesionych na arenie międzynarodowej, a zwłaszcza po głośnym zwycięstwie nad Turkami pod Wiedniem w 1683 r., Jan III Sobieski postanowił przekształcić rezydencję w Wilanowie w wytworny pałac typu entre cour et jardin. Prace budowlane trwały do czasu śmierci króla. W wyniku śmiałego projektu autorstwa Augustyna Locciego powstała wspaniała królewska rezydencja, która połączyła w sobie cechy podparyskiego wersalu, włoskiej willi ogrodowej i typowego dla Polski dworu szlacheckiego.

 Po śmierci króla pałac przeszedł na krótko w ręce jego synów, a przez kolejne dwa wieki rezydowały tu najpotężniejsze w Polsce rodziny magnackie, kolejno Sieniawscy, Czartoryscy, Lubomirscy, Potoccy i Braniccy. W latach 1723 – 1729 Elżbieta Sieniawska zleciła dobudowanie do pałacu dwóch bocznych skrzydeł projektu Giovanni Spazzio. Z początkiem lat 30 – tych XVIII w. pałac stał się na krótko własnością króla Augusta II Mocnego, by następnie przejść w posiadanie Izabeli Lubomirskiej z domu Czartoryskiej. Z początkiem XIX w. majątek w Wilanowie przeszedł w ręce Stanisława Kostki Potockiego, mecenasa sztuki, który w pałacu utworzył jedno z pierwszych na ziemiach polskich publicznych muzeów. Kolekcja obejmowała sztukę europejską, dalekowschodnią oraz eksponaty związane z dokonaniami Jana III Sobieskiego. Po Potockich majątek w Wilanowie przeszedł w ręce rodu Branickich, a po wojnie został on upaństwowiony.

 

 

Zostaw komentarz więcej...

Paradoks życia człowieka …

przez , 02.lis.2014, w Bez kategorii

Dalajlama zapytany o to, co najbardziej zadziwia go w ludzkości odpowiedział:

Człowiek, ponieważ

poświęca swoje zdrowie by zarabiać pieniądze. Następnie poświęca swoje pieniądze by odzyskać zdrowie. Oprócz tego jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. W rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości. Żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera tak na prawdę nie żyjąc.

Zostaw komentarz więcej...

1 listopada

przez , 01.lis.2014, w Bez kategorii

 

W tym roku chociaż nie bylam samai nie musialam się prosić o towarzystwo, by stać rozbita nad grobem mamy. To bardzo dużo. Cóż z tego iż minęło 14 miesięcy … mało, wszystko cały czas boli, wspomienia dalej świeże. Cały czas żaluję iż to wszystko miało miejsce, caly czas idze jak stres zrobił dziury w mojej pamięci. Jestem zmęczona psychicznie , kiedy się podniosę – nie wiem

 

Śmierć,
to słowo,
które bolesny cios zadaje
kończy się życie
kończy się świat…
tylko pustka
tylko żal w duszy zostaje
a w sercu wieczny ślad …

Zostaw komentarz więcej...